Projektantka Paola Navone kończy 76 lat: 3 porady wnętrzarskie z 50 lat kariery, które są aktualne w 2026 roku

Paola Navone – ikona wzornictwa, która nie przestaje inspirować

Są projektanci, którzy wyznaczają trendy. I są tacy, którzy je tworzą od nowa co dekadę. Paola Navone należy zdecydowanie do tej drugiej grupy. W marcu 2026 roku włoska designerka świętuje swoje 76. urodziny – i robi to z pełnym impetem twórczym, który nie słabnie od ponad pół wieku.

Pięćdziesiąt lat aktywnej kariery to nie tylko liczba. To setki projektów, dziesiątki współprac z największymi markami i niezmiennie rozpoznawalny styl, który łączy orientalną wrażliwość z europejskim rzemiosłem. Warto więc przypomnieć sobie, co przez te wszystkie lata radziła nam Navone w kwestii urządzania wnętrz.

3 porady wnętrzarskie Paoli Navone, które przetrwały próbę czasu

1. Mieszaj style bez strachu –eklektyzm to nie chaos

Navone od zawsze głosiła, że strach przed mieszaniem stylów to największa pułapka, w jaką wpada się przy urządzaniu domu. Jej zdaniem zestawienie mebla vintage z nowoczesnym akcentem, azjatyckiej tkaniny z europejskim wzornictwem, to nie błąd estetyczny – to wyraz osobowości. Wnętrze, które opowiada historię swojego mieszkańca, zawsze będzie ciekawsze niż katalogowa perfekcja.

Ta filozofia brzmi dziś równie świeżo co dekady temu. W świecie zdominowanym przez minimalizm i jednolite estetyki z mediów społecznościowych, odwaga mieszania staje się prawdziwym wyróżnikiem.

2. Materiały naturalne jako fundament każdego projektu

Przez całą swoją karierę Navone konsekwentnie wracała do drewna, rattanu, lnu, terakoty i ceramiki. Uważała, że syntetyczne powierzchnie nigdy nie zastąpią ciepła i faktury naturalnych surowców. Materiały organiczne starzeją się pięknie – nabierają charakteru, a nie tracą wygląd.

W 2026 roku, gdy zrównoważone projektowanie przestało być opcją, a stało się koniecznością, ta rada nabiera dodatkowego wymiaru. Wybierając naturę, wybieramy jednocześnie estetykę i odpowiedzialność.

3. Dom ma być żywy, nie idealny

To może najważniejsza lekcja z całego dorobku Navone. Projektantka zawsze podkreślała, że perfekcyjnie urządzone wnętrze, w którym nie czuć obecności człowieka, jest designerską porażką. Książki ułożone niedbale, ukochany koc rzucony na fotel, pamiątki z podróży na półce – to właśnie czyni przestrzeń prawdziwie zamieszkałą.

W dobie wnętrz „gotowych na zdjęcie" to przypomnienie jest wyjątkowo cenne. Dobry dom nie wygląda jak showroom – wygląda jak miejsce, w którym ktoś naprawdę żyje.

Dlaczego jej słowa są aktualne właśnie teraz?

Porady Navone nie zdezaktualizowały się, bo nigdy nie były odpowiedzią na chwilowe mody. Wyrastały z głębokiego rozumienia tego, czym dom jest dla człowieka – azylem, opowieścią, przestrzenią do życia. Takie podejście do wzornictwa nie ma daty ważności.

Siedemdziesiąt sześć lat, pięćdziesiąt lat kariery i trzy zasady, które wciąż obowiązują. Nie każdy projektant może się pochwalić taką spójnością wizji.

Przewijanie do góry